
Stypendium Marzeń to program dla osób, które mają jakiś kierunek, pomysł na siebie i chcą coś z tym zrobić. Zgłosiłem się trochę z ciekawości, trochę żeby sprawdzić siebie i zobaczyć, jak to wygląda od środka.
Nie nastawiałem się jakoś mega na wygraną. Bardziej chodziło o to, żeby spróbować czegoś nowego i wyjść poza swoją codzienność.
Drugi etap
Udało mi się przejść dalej do drugiego etapu. I tutaj zaczęła się ciekawsza część.
Zadanie polegało na nagraniu filmu o sobie kim jestem, co robię, jakie mam cele. Niby proste, ale jak siadasz przed kamerą, to nagle okazuje się, że to wcale nie takie łatwe.
Musiałem na chwilę się zatrzymać i pomyśleć, co tak naprawdę chcę o sobie powiedzieć. Bez udawania, bez kombinowania po prostu normalnie.
Film
Finalnie nagrałem materiał, zmontowałem go i oddałem. Sam proces był dla mnie najciekawszy, bo wcześniej nie robiłem takich rzeczy na poważnie.
Czego się nauczyłem
Najwięcej wyniosłem nie z wyniku, tylko z samego robienia.
- planowanie miejsca do nagrania ujęć
- jak mówić o sobie bez zbędnego spinania się
- jak zaplanować prosty materiał wideo
- podstaw montażu
To są małe rzeczy, ale serio robią różnicę.
Podsumowanie
Nie udało się zostać stypendystą, ale i tak było warto.
To było jedno z tych doświadczeń, które dają więcej niż się na początku wydaje. I na pewno zrobiłbym to drugi raz.